Weszłam do budynku szkoły i wszystkie oczy były skierowane na mnnie. Z tego co się dowiedziałam pierwsze co mam zrobić to idź do dyrektora, więc spojrzałam na plan szkoły. Gabinet mieścił się na tym samym piętrze na samym końcu korytarza, więc ruszyłam w stronę dyrektora. Podeszłam pod drzwi i zapukałam, usłyszałam jakieś kroki i rozmowę, musiał ktoś tam być. Odsunąłam się od drzwi,by zrobić miejsce osobie wychodzącej. Wysoki chłopak w kapturze i okularach przeciwsłonecznych wyszedł, a ja weszłam. Usiadłam na przeciw mężczyzny około 50 lat.
- Dzień dobry, ty musisz być Victoria Rosalia Dawes. - powiedział na co ja przytaknęłam. - To jest twój plan lekcji,tu masz rozpis,w której klasie i gdzie mieści się ta klasa. Powodzenia. -powiedział i uśmiechnął się do mnie.
Wstałam z fotela i wyszłam z gabinetu. Gdy byłam już na korytarzu sprawdziłam plan lekcji,miałam teraz matematykę, z rospiski wynikało, że klasa jest na trzecim piętrze, końcu korytarza i jest to numer 45. Nic nie robiłam sobie z tego, że dalej mam okulary na nosie lub, że mam słuchawki. Szłam spokojne przez korytarze, chłopcy patrzyli się na mnie jak na nową zdobycz, szkolna grupa, jak myślę, plastików chciała zabić mnie wzrokiem.
Ruszyłam dalej i ,na schodach między 2,a 3 piętrem zauważyłam tablicę korkową, a na niej jedno ogłoszenie przykuło moją uwagę. Wzięłam telefon i Zapisałam wszystkie informacje, przede mną zostało jeszcze jedno piętro, więc ruszyłam dalej.
Gdy byłam już pod klasą,znalazłam sobie już miejsce na przeciew drzwi, więc osunęłam się po ścianie, włączyłam muzykę i dołączyłam słuchawki. Włączyłam facebook'a,by sprawdzić powiadomienia. Dziś, właśnie dziś są moje urodziny, więc myśląc o tym, że wszyscy już zapomnieli o mnie i zobaczyłam, że mam 120 powiadomień z życzeniami.
Przejrzałam wszystkie życzenia, zdjęcia i poczułam łzy w oczach. Szczęście, że miałam okulary...
Wszystkie posty skomentowałam, polubiłam i chciałam przejrzeć jeszcze tablicę główną, gdy usłyszałam ciche szepty i póki dziewczyn w moim otoczeniu. Oba
Odwróciłam głowę w lewo i zobaczyłam 4 chłopaków, wysokich i dobrze zbudowanych. Przewróciłam oczami,lecz tego nie było widać, ponieważ mialam okulary przeciwsłoneczne i wróciłam wzrokiem na telefon i weszłam na instagrama. Odpowiedziałam na nowe follow, przeglądałam zdjęcia, z lekcji ,podwórka i imprez, myślałam, że nie będę tęsknić, ale tęsknię. Nagle poczułam zapach męskich perfum, dobrze znałam ten zapach, lecz go zignorowałam. Nagle ktoś skomentował moje zdjęcie, więc weszłam w nie i uśmiech zagościł na na mojej twarzy, ponieważ to była moja kuzynka z Poznania, więc szybko odpowiedziałam na komentarz
princessola95 - juz tęsknię !
xladyvicx - ja też kochanie ! :cc
Gdy chciałam dalej przeglądać zdjęcia, dostałam nowego follow'a.
Nie znałam go, więc pomyślałam, że to ktoś przypadkowy, miałam prywatny profil, więc nie widział moich zdjęć.
Jakieś 2 minuty później zadzwonił dzwonek, a ja wstałam i ustawiam się za całą klasą. Nauczyciel przyszedł, otworzył klasę, cała klasa weszła, a ja podeszłam do nauczyciela, zapytać, które ławki są puste i nikt w nich nie siedzi, a on powiedział, że ostatnia ławka od okna jest zawsze pusta, więc tam usiadłam. Zdjęłam okulary i zaczepiłam je o bluzkę.
Matematyka minęła mi szybko, po wyjściu z klasy znów założyłam okulary i przypomniałam sobie o ogłoszeniach, wzięłam telefon i ruszyłam w stronę sekretariatu.
Wyszłam z pomieszczenia z kluczami do sali 76, jedna z pań powiadomiła mnie o tym, że tylko na ten przerwie mogę użyć ten sali.
Szybkim krokiem ruszyłam na ostanie piętro, gdzie znajdowała się klasa. Otworzyłam ją, podeszłam do piana i zaczęłam grać piosenkę "See you again", po chwili zaczęłam śpiewać i już nie liczyło się nic innego, tylko ja i pianino.
×-×-×-×-×-×-×-×-×-×-×-×-×-×-×-×-×-×-×-×-
Heey!
Ten rozdział miałam skończyć juz dwa dni temu, lecz strasznie wciągnęłam się w opowiadanie na wattpad.com
Jak wam się podoba ?
Dzięki za uwagę!
Nela ♡ ♡ ♡
